Praca przymusowa, nadmierne nadgodziny, minerały z regionów ogarniętych konfliktami, szkody środowiskowe – najpoważniejsze zagrożenia związane z produkcją sprzętu IT często tkwią głęboko w łańcuchu dostaw, z dala od miejsc, gdzie produkty są sprzedawane i użytkowane. Jednocześnie marki z branży IT wahają się przed wymaganiem od dostawców stosowania lepszych praktyk, obawiając się wzrostu kosztów i spadku obrotów.
Stephen Fuller, nasz ekspert ds. zrównoważonego rozwoju łańcucha dostaw i odpowiedzialności społecznej, wyjaśnia, jakie działania podejmuje obecnie i planuje w przyszłości firma „ TCO Certified”, aby sprostać tym wyzwaniom.
Kwestia dźwigni finansowej
Dzięki bezpośredniemu doświadczeniu zdobytemu w fabrykach w Azji i Ameryce Południowej Stephen Fuller od lat zajmuje się wyzwaniami społecznymi i środowiskowymi związanymi z produkcją sprzętu IT. Jego zdaniem na pierwszy plan wysuwają się dwie kwestie: trudność w ustaleniu, co faktycznie dzieje się w głębi łańcucha dostaw, oraz trudności z wprowadzeniem zmian, nawet gdy znane są związane z tym zagrożenia.
„Wielu właścicieli marek twierdzi, że po prostu nie mają wystarczającej siły przetargowej, by wymagać od dostawców stosowania lepszych praktyk” – mówi Stephen. Tymczasem właściciele fabryk niechętnie inwestują w działania na rzecz zrównoważonego rozwoju, obawiając się, że wyższe koszty mogą oznaczać spadek obrotów.
Lepsze praktyki, więcej zleceń
Aby pomóc w rozwiązaniu tego problemu, w 2018 roku wprowadzono listę „ TCO Certified ” (Accepted Factory List ). Lista ta klasyfikuje fabryki wytwarzające certyfikowane produkty na podstawie ich wyników w zakresie zrównoważonego rozwoju. Fabryki, które aktywnie dążą do spełnienia kryteriów „ TCO Certified ”, są umieszczane w kategorii niskiego ryzyka, natomiast te, w których nadal występują problemy, są klasyfikowane jako fabryki o wyższym ryzyku.
W rezultacie powstał system, który sprawia, że zrównoważony rozwój staje się widoczny – i opłacalny. W praktyce okazało się, że dostawcy z kategorii niskiego ryzyka przyciągają więcej klientów, co pokazuje, że odpowiedzialne prowadzenie działalności jest warte zainwestowania.
„TCO Certified Accepted Factory List zamienia zrównoważony rozwój w przewagę konkurencyjną” – mówi Stephen. „Jednocześnie wzmacnia to wpływ marek IT na dostawców”.
Przechodząc dalej w górę łańcucha dostaw
TCO Certified od 1999 roku działa na rzecz poprawy warunków społecznych i środowiskowych w branży IT.
„Po tylu latach współpracy z zakładami zajmującymi się montażem końcowym czujemy, że jesteśmy teraz w stanie wejść na wyższy poziom łańcucha dostaw” – mówi Stephen. „Zaczęliśmy od fabryk paneli wyświetlaczy, od których wymagamy takiego samego poziomu zgodności z przepisami – audytów, planów działań naprawczych oraz monitorowania zarówno zagrożeń środowiskowych, jak i warunków pracy”.
Wybór fabryk paneli wyświetlaczy był naturalnym wyborem. Duże zakłady, szerokie zastosowanie substancji chemicznych oraz znaczny ślad węglowy produkcji – sięgający nawet 50% śladu węglowego produktu końcowego – oznaczają, że każde usprawnienie ma potencjalnie znaczący wpływ. Większość tych fabryk współpracuje bezpośrednio z markami IT, co oznacza, że są one już świadome wymogów dotyczących odpowiedzialności społecznej i często dysponują odpowiednim zapleczem, by je spełnić. Wiele z nich zna również inicjatywę „ TCO Certified ” dzięki jej kryteriom ergonomii wizualnej, co ułatwia proces wdrażania.
Kolejną grupą są fabryki płyt drukowanych – wkrótce zaczną obowiązywać bardziej rygorystyczne wymagania dotyczące zarządzania środowiskowego i energetycznego, warunków pracy oraz bezpieczeństwa i higieny pracy.
W kierunku odpowiedzialnego pozyskiwania zasobów
Wyzwania nie kończą się na fabrykach. Wiele niezbędnych materiałów IT pochodzi z regionów górniczych, w których w przeszłości dochodziło do konfliktów, wyzysku pracowników i niszczenia środowiska. Od 2015 roku TCO Certified wymaga od marek mapowania swoich łańcuchów dostaw i zapewnienia, że huty i rafinerie przestrzegają odpowiedzialnych standardów pozyskiwania surowców.
„Pierwszym wyzwaniem, z jakim musieliśmy się zmierzyć, analizując kwestię minerałów, było to, że wiele azjatyckich marek nie angażowało się w kwestie związane z minerałami z regionów ogarniętych konfliktami w takim samym stopniu jak marki amerykańskie, na które wpływ miały przepisy takie jak ustawa Dodda-Franka” – wyjaśnia Stephen. „Dzięki zaostrzeniu wymagań udało nam się pozyskać do współpracy więcej azjatyckich marek”.
TCO CertifiedKryteria te obejmują rygorystyczne wymogi dotyczące należytej staranności w odniesieniu do minerałów z regionów ogarniętych konfliktami, takich jak cyna, tantal, wolfram i złoto (3TG), a także kobalt, co ma na celu zapewnienie, by większa liczba dostawców spełniała standardy zrównoważonego rozwoju. Jednocześnie obserwuje się rosnącą presję na zwiększenie wykorzystania materiałów pochodzących z recyklingu.
„Zastanawiamy się, jak promować wykorzystanie materiałów pochodzących z recyklingu przy pozyskiwaniu surowców mineralnych” – mówi Stephen. „Wyszukiwanie hut przetwarzających złom z recyklingu to ważny krok w kierunku zwiększenia zrównoważonego charakteru produktów IT”.
Od ambicji do działania
Poprawa zrównoważonego charakteru łańcucha dostaw to ciągły proces, który wymaga monitorowania, współpracy oraz coraz bardziej ambitnych kryteriów. W nadchodzących latach będzie to oznaczało zaostrzenie wymagań dotyczących minerałów pozyskiwanych w sposób odpowiedzialny, wprowadzenie kryteriów gospodarowania wodą w celu ochrony ekosystemów w pobliżu zakładów produkcyjnych oraz rozbudowę systemu monitorowania obejmującego coraz głębsze obszary łańcucha dostaw.
Do 2033 r. ambicje sięgają jeszcze dalej: zapewnienie pracownikom wynagrodzenia wystarczającego na utrzymanie, a nie tylko minimalnego wynagrodzenia, oraz rozszerzenie wymogów dotyczących odpowiedzialnego pozyskiwania surowców, tak aby objęły one dodatkowe materiały wysokiego ryzyka, takie jak mika i lit.
„Zrównoważony rozwój w łańcuchach dostaw to wyzwanie, ale możemy mu sprostać dzięki współpracy i innowacjom” – podsumowuje Stephen.

